Lipiec 2017

Greckie siły morskie wcieliły do służby trójrzędowiec.

W starożytności triery  panowały na wszystkich akwenach Morza Śródziemnego, broniąc niepodległości i interesów greckich miast państw. Były także platformą dla kolonizacji i rozprzestrzeniania się  greckiej cywilizacji i osiągnięć naukowych.

 

Trójrzędowce zaadaptowali także Rzymianie, po nich napędzane wiosłami okręty panowały na morzach aż do czasów renesansu kiedy to w 1571 połączona flota chrześcijan pokonała islamskich agresorów w bitwie pod Lepanto.

Grecy słusznie dumni  ze swojej chlubnej przeszłości,  postanowili zrekonstruować dumę starożytnych flot greckich. Budowa rozpoczęła się w 1985 roku i zakończyła w 1987. Środki finansowe potrzebne na bezprecedensowy projekt wyłożyła grecka marynarka wojenna oraz milioner i pasjonat trier Frank Welsh.  W czasie budowy w bazie floty greckiej,  na wyspie Salamina konsultowano się z historykami oraz archeologami.

 

Okręt stał się etatową częścią greckiej marynarki wojennej i został nazwany HS Olympias. HS Olympias jest pełnowymiarową i dokładną kopią starożytnej triery. Jej załogę stanowi zazwyczaj 170 kadetów i podoficerów akademii morskiej, którzy uczą się podstaw żeglarskiego rzemiosła.  

 

Triera jest ważnym elementem nawiązującym do tradycji żeglarskiego narodu, dlatego organizowane są także "obywatelskie"  załogi złożone z cywilnych ochotników. HS Olympias ma prawie 40m długości, 5,5m szerokości, zanurzenia 1,25m i wypiera 35 ton. Trójrzędowiec zbudowany jest z drewna sosnowego, co zapewnia dobra wytrzymałość przy niewielkiej masie.

Triery były dobrze przystosowane do działań przybrzeżnych, były też dość szybkie. Z rozwiniętym żaglem przy dobrym wietrze bez trudu osiągały prędkość 10 węzłów. Sam maszt wraz z żaglem był przed bitwą demontowany i chowany pod pokładem. Triery wyglądające na pierwszy rzut oka bardzo ciężko,  były też bardzo zwrotne.

 

W 1987 roku przeprowadzono test morski. Załoga złożona ze 170 załogantów osiągnęła prędkość 9 węzłów  i wykonała zwrot o 180 stopni w jedną minutę po łuku o długości 2,5 długości jednostki.

 

Głównym uzbrojeniem triery był jej 200 kilogramowy taran o długości 2m. Na trierze zawsze znajdował się oddział hoplitów (nawet 40) oraz 5 łuczników. Do walki mogło się także włączyć 85 wioślarzy , którzy zawsze byli ludzmi wolnymi i mogli nosić broń.

 

Taktyka okrętu wiosłowego tamtych czasów sprowadzała się do taranowania lub abordażu. W jej ramach wyróżniano trzy podstawowe manewry - periplus (manewr czołowy na burtę nieprzyjaciela, zakończony taranowaniem), diekplus (manewr liniowy, polegający na frontalnym przełamywaniu szyku floty nieprzyjaciela wraz z łamaniem wioseł i abordażem) oraz kyklos (pozycja defensywna, kołowa).

 

Triery greckie były (w porównaniu z okrętami fenickimi czy perskimi) bardzo niskie, a więc w bitwie bardziej odporne na boczny wiatr. Dzięki istotnym różnicom konstrukcyjnym, kadłuby greckich trier lepiej zachowywały się też na fali i podczas zwarć z kadłubami okrętów przeciwników. Jeśli nie można było dokonać abordażu ani staranować przeciwnika, kapitan triery mógł spróbować jeszcze jednej techniki: rozpędzał się kontrkursem tak, by prawie otrzeć się o burtę wrogiego okrętu. W ostatniej chwili wioślarze chowali swe wiosła pod pokład i triera łamała wiosła przeciwnika, czyniąc go niezdolnym do dalszej walki.

HS Olympias pełni ważną rolę nie tylko reprezentacyjną ale także naukową z zakresy tak zwanej archeologii eksperymentalnej.  Od samego początku kiedy budowano okręt eksperymentowano z historycznymi technikami szkutniczymi. Posiadając pełnowymiarową kopię triery można było poznać możliwości manewrowe jednostki, warunki bytowe załogi i zrozumieć w praktyce taktykę wykorzystywaną podczas bitew morskich.

 

Jak już wspomniałem HS Olympias pełni także funkcję reprezentacyjną. W 1993 okręt został wysłany do Wielkiej Brytanii  by wziął udział w obchodach 2500 lat demokracji. W 2004 roku na jego pokładzie przetransportowano do portu w Pireusie ogień igrzysk olimpijskich.

 

Dziś ten wspaniały okręt znajduje się w suchym doku w  Palaio Faliro w Atenach, gdzie można go podziwiać.


Zespół archeologów z Polski i Słowacji odkrył w Egipcie pozostałości "wieżowca"sprzed 2500 lat

Zespół archeologów z Polski i Słowacji odkrył w Egipcie pozostałości "wieżowca". Znalezisko znajduje się w Delcie Nilu w miejscowości Tell el-Retaba. Starożytny wieżowiec sprzed 2500 lat,  mógł mieć nawet 7 pięter, kilkanaście metrów wysokości sprawiało, że bez problemu górował nad większością budynków w mieście.

 

Fundamenty odkrytej budowli mają 20m długości i aż 1,8m szerokości. To właśnie na podstawie fundamentów naukowcy szacują, że budynek mógł mieć nawet 15m wysokości. Wbrew pozorom budynki takie nie były czymś nadzwyczajnym w starożytnym Egipcie. Badania pokazały, że budynki takie były popularne w Egipcie od VIII w.p.n.e. aż do V w.n.e.

 

Jak wyglądał wykonany z cegły mułowej budynek? Najlepiej obrazują jego wygląd bardzo podobne budynki w Jemenie. W miejscowości Shibam do dziś stoją w starym mieście budynki, które prawdopodobnie wyglądają dokładnie tak samo jak odnaleziony przez archeologów egipski "wieżowiec" .

 

Co skłoniło starożytnych Egipcjan do budowania w górę? Powodów mogło być kilka. Jednym z nich mógł być gwałtowny przyrost naturalny i przeludnienie miast, co wiąże się oczywiście z brakiem miejsca w miastach.  Od czasów największej świetności kraju faraonów w Nowym Państwie (XVI-XI w. p.n.e.) do Okresu Późnego, rozpoczynającego się w VII w. p.n.e., populacja Egiptu zwiększyła się z 3 do 5 mln osób. Naukowcy przypuszczają, że budynki takie zamieszkiwały bogate wielopokoleniowe rodziny.

 

Być może Egipcjanie zmuszeni zostali do budowania w górę,  przez wysokie wylewy Nilu. W ten sposób zabezpieczali się przed zalewaniem i podmakaniem wody, gdyż pomieszczenia użytkowe znajdowały się na wyższych kondygnacjach.

Powyżej : Miasto Shibam w Jemenie

Dom zbudowany w ten sposób posiada także walory obronne, co jest oczywiście bardzo przydatne w niespokojnych czasach.  By dostać się do wnętrza takiego budynku, trzeba było wspiąć się  wysoko po wąskich schodkach. W tym sensie budowle te podobne są do europejskich,  rycerskich wież mieszkalnych lub wysokich domów arystokracji italskiej, które zachowały się na przykład w Bolonii.

 

Być może obok przeludnienia i powodzi ludzie budowali tak wysokie domy z obawy o własne życie i zdrowie. Trzeci Okres Przejściowy (1070-664 p.n.e.) i Okres Późny (664 - 332 lat p.n.e.) to czasy licznych najazdów na Egipt - zarówno z południa przez Nubijczyków, jak i północy przez ludy azjatyckie, m.in. Asyryjczyków czy Persów.

 

Tell el-Retaba w starożytności było strategicznym miejscem. Można było stąd strzec ważny szlak łączący Egipt z Syropalestyną. Obecnie ze starożytnego miasta został spory pagórek o wymiarach 300m x 600m i wysokości do 6 m. W czasach starożytnego Egiptu miejsce to nazywało się Czeku,  natomiast w Biblii występuje pod nazwą Pitom.

 


Archeolodzy odkryli nieznane grody na Podlasiu

Polscy archeolodzy odkryli duże skupisko nieznanych do tej pory grodów. Grodziska pochodzące z okresu wczesnego średniowiecza zlokalizowano w międzyrzeczu Biebrzy i Supraśli w województwie  podlaskim.

 

Cezary Sobczak z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, kierownik projektu powiedział, że zespół jest zaskoczony skalą znaleziska. Zdumienie jest tym większe, że tereny te zostały już uprzednio przebadane w ramach AZP czyli Archeologiczne Zdjęcie Polski. Akcja AZP polegała na zbieraniu zalegających na powierzchni lub płytko pod ziemią zabytków archeologicznych i w ten sposób lokalizowaniu stanowisk archeologicznych.

 

Tym razem jednak,  archeolodzy posłużyli się najnowszą technologią. Do lokalizacji nowych stanowisk użyto ALS czyli lotnicze skanowanie laserowe. Skanowanie takie umożliwia lokalizację obiektów skrytych pod ziemią i porośniętych przez gęsty las. Technologia ta przyczyniła się w ostatnich latach do wielu spektakularnych odkryć archeologicznych na całym świecie.

Powyżej dwa przykłady lotniczego skanowania ziemi ( to nie są obiekty o których mowa w artykule)

Odkryte grodziska są różnej wielkości. Jedne posiadają dwa a nawet trzy pasy obwałowań,  inne są mniejsze i posiadają tylko jeden pas obronny. Większość konstrukcji wybudowana została na planie koła. Archeolodzy przypuszczają, że grodziska powstały w okresie pomiędzy IX a XIII wiekiem. Archeolodzy nie wykluczają, że wkrótce zlokalizują kolejne obiekty, gdyż nie cały interesujący ich obszar został objęty skanowaniem.

 

Jesienią naukowcy wyruszą w teren by fizycznie zlokalizować i zweryfikować wyniki skanowania. Wyniki zostaną włączone do tworzonego elektronicznego katalogu grodów www.grodziskajacwiezy.pl.

 

Tereny Puszczy Knyszyńskiej pozostają dla archeologów sporą niewiadomą w zakresie okresu wczesnego średniowiecza. Przyjmuje się uważać, że tereny te opustoszały w XIII i XIV wieku w toku licznych walk  między Krzyżakami, Polska, Rusią i Litwą.  Zagadką jest, kto wzniósł i mieszkał w nowo odkrytych grodach. Jest to bowiem teren pogranicza polsko-rusko-jaćwieskiego. Długo sądzono, że nie był aż tak intensywnie zasiedlony.

 

Być może grody te wznieśli Prusowie, gdyż na północ od grodów rozciąga się Jaćwież czyli najdalej na wschód wysunięta kraina zamieszkała przez nie istniejący już lud.