Cahokia, zapomniana cywilizacja Ameryki Północnej

Kategorie: 

Public domain

Zazwyczaj kiedy pada hasło piramid i zaawansowanych cywilizacji z tak zwanego „nowego swiata”. Większość ludzi automatycznie wskazuje na Majów i Azteków z Ameryki Srodkowej ewentualnie  na Inków z dzisiejszego Peru. A Ameryka Północna kojarzy się z nomadami mieszkającymi w wigwamach ze skóry, przemieszczających się w ślad za  stadami  bizonów. Tymczasem w północnej części dzisiejszego USA w stanie Illinois  rozkwitła dosć zaawansowana kultura zwana  Cahokia, wyróżniająca się na tle innych kultur obszaru Missisipi.

 

Pierwsze ślady osadnictwa ludzkiego na terenie miasta Cahokia, datowane są na około 1200 lat p.n.e. Lecz miasto którego pozostałosci możemy dzis oglądać w parku historyczno-archeologicznym zostało wybudowane w okresie od 600 roku n.e do 1400 roku n.e. Nazwa kultury Cahokia i miasta o tej samej nazwie będącego centrum kultury jest umowna i pochodzi od jednego ze szczepów plemienia Illiniwek nie będących potomkami pierwotnych budowniczych miasta. Indianie Illiniwek którzy przybyli na te tereny ze wschodu dopiero około roku 1600, powiedzieli pierwszym przybyszom z Europy, że nie wiedzą kto wybudował tajemnicze miasto.

Miasto Cahokia zajmuje obszar 15,5km2 i składało się z około 120 ziemnych kopców różnego kształtu, rozmiaru i przeznaczenia z, których do naszych czasów przetrwało 80, reszta została zniwelowana przez rolników i budowniczych dróg. Największy z kopców zwany kopcem mnichów (francuscy misjonarze, którzy dotarli na te tereny w połowie lat 1700 nazwali tak piramidę) wznosi się  na wysokość 30 m. Na płaskim szczycie piramidy wznosiła się rezydencja władcy.

U stóp piramidy rozpościerał się ogromny plac, który służył mieszkańcom jako miejsce spotkań, handlu, rytuałów a także gier. Popularną grą było "chunkey". Gra polegała na toczeniu kamienia uformowanego na kształt dysku. Młodzi mężczyzni  następnie rzucali swe oszczepy w miejsce w którym jak  przewidywali zatrzyma się dysk.

Wygrywała drużyna która zdołała umieścić swe oszczepy bliżej kamiennych dysków niż przeciwnik. Od przegranych oczekiwano popełnienia rytualnego samobójstwa. Gra przetrwała do czasów kontaktu z Europejczykami i znana była w różnych wariantach praktycznie na całym terenie dzisiejszego USA.

Okres korzystnego klimatu panującego od połowy X wieku do połowy wieku XIII przyczynił się do gwałtownego rozwoju kultury Cahokia i eksplozji demograficznej. Kultura Cahokia położona w żyznej dolinie rzeki Missisipi polegała na uprawie kukurydzy (choć uprawiano także inne rośliny) której plony były obfite.

 

Zapewniało to nadwyżki żywności, którą można było przechowywać w spichlerzach na wypadek nieurodzaju. Częsć nadwyżki żywności władca mógł rozdać tym których chciał pozyskać na zewnątrz i tych, których potrzebował utrzymać zadowolonych wewnątrz miasta. Nadwyżkę żywności wymieniali z sąsiadami na miedz, kwarcyt, mike, drewno, mięso czy muszle morskie. Kontakty handlowe Cahokia sięgały dzisiejszej Kanady na północy i wschodniej częsci Zatoki Meksykańskiej na południu.

 

U szczytu rozwoju miasto zamieszkiwało 40.000 ludzi co czyniło je największym miastem na północ od Meksyku. W miescie garncarze doprowadzili wyrób ceramiki do poziomu wysokiej jakości. Ceramika Cahokia charakteryzowała się wytrzymałością dzięki domieszce drobno zmielonych muszli morskich, które sprowadzano z Zatoki Meksykańskiej. Ceramika była nie tylko mocna ale i bogato zdobiona. Także importowana miedz przetwarzana była na luksusowe wyroby biżuteryjne, oraz przedmioty przeznaczenia liturgicznego jak na przykład maski.

Badania laboratoryjne wykazały, że przy obróbce miedzi, zastosowano zaawansowaną technikę wyżarzania materiału. Pokazuje to, że w społeczeństwie Cahokia istniały warstwy społeczne doceniające nie tylko wartość użytkową przedmiotów, lecz doceniały i oczekiwały także wyszukanych dóbr materialnych, charakterystycznych dla kultur na wyższym poziomie rozwoju.

 

W zapewnieniu wysokich plonów pomagała wiedza astronomiczna i matematyczna, którą posiadała zapewne kasta kapłanów. W miescie archeolodzy odnaleźli ślady trzech kręgów wykonanych z drewnianych słupów, które nazwano współczesnie Woodhenge. Kręgi spełniały zapewne rolę kalendarza gdyż umiejscowione były w ten sposób by w korlacji ze słońcecem wyznaczały przesilenia i równonoce.

Najbardziej interesujące znalezisko na terenie miasta Cahokia, stanowi pochówek wodza lub innej osobistości, odnaleziony w czasie prac archeologicznych przeprowadzonych na kopcu nr 72. Pochówek pochodzący z około 1050 roku zawiera szczątki wysokiego mężczyzny zmarłego w wieku około 40 lat. Jego ciało złożone zostało na 20.000 muszli morskich ułożonych tak by powstał wizerunek sokoła.

 

W grobie złożono także 800 grotów strzał wykonanych bardzo starannie, oraz 15 kamiennych dysków używanych do gry "chunkey". Oprócz darów grobowych wraz ze zmarłym wodzem wysłano w zaświaty  czterech mężczyzn. Obcięto im głowy i dłonie co wskazuje na rodzaj rytualnej ofiary. Z wodzem pochowano także 53 młode kobiety w wieku od 15 do 25 lat.

 

Po okresie rozkwitu i szybkiego rozwoju trwającego do połowy XIII wieku, następuje okres powolnego upadku zakończony porzuceniem miasta na około sto lat przed przybyciem Europejczyków. Postawiono kilka hipotez tłumaczących załamanie się miasta i kultury Cahokia. Do kryzysu przyczyniła się zapewne globalna  zmiana klimatu znana jako „mała epoka lodowcowa” Ochłodzenie klimatu spowodowało zmniejszenie plonów i problemy z wyżywieniem ogromnej masy ludności.

 

Także techniki i narzędzia używane w rolnictwie osiągnęły punkt w którym nie zapewniały wydajność będącej  w stanie zaspokoić potrzeby dużej populacji ( lud Cahokia nie znał koła ani zwierząt pociągowych, ich narzędzia wykonane były z kamienia) Gospodarka rabunkowa lasów jaką prowadzili mieszkańcy miasta całkowicie wytrzebiła lasy w bliższej i dalszej okolicy pozbawiając miasto ważnego źródła paliwa potrzebnego do codziennej egzystencji a także zajęć przemysłowych. Sama palisada i wieże obronne którymi zostało otoczone miasto, pochłonęło ponad 20.000 drzew a palisada przebudowywana była trzy razy na przestrzeni czasu jak wskazują badania archeologiczne.

 

Miasto musiało borykać się także z problem pozbywania się nieczystości, gdyż nie odkryto do tej pory żadnych sladów systemów sanitarnych odprowadzających ekskrementy. Łatwo sobie więc wyobrazić choroby takie dyzenteria, atakujące przeludnione miasto. Świadectwem zaburzeń społecznych wstrząsających miastem, jest masowy grób w którym odnaleziono 250 szkieletów noszących ślady brutalnej egzekucji.

 

Czy zabici ludzie byli agresorami z zewnątrz, od których odgrodzono się palisadą? Czy może są to ofiary krwawo stłumionej rebelii niezadowolonych mieszkańców? Tego nigdy się nie dowiemy. Z biegiem czasu warunki życia w miescie pogorszyły się na tyle, że większość mieszkańców rozproszyła się w poszukiwaniu lepszego życia ci, którzy zdecydowali się pozostać zamieszkiwali jeszcze przez pewien czas miasto, które zredukowane zostało do małej osady wiejskiej.

 

Historia miasta Cahokia prowadzi do konkluzji będącej może nawet przestrogą dla współczesnych. Cywilizacja, która zniszczy środowisko i wyczerpie zasoby naturalne na, których polega musi upaść. Sposób w jaki współczesni ludzie traktują ziemię przywodzi na myśl analogię nie tylko kultury Cahokia ale też innych starożytnych kultur upadłych z podobnych przyczyn.

 

Obecne tempo rozwoju cywilizacji ludzkiej w skali globalnej, doprowadzi do wyczerpania zasobów naturalnych na, których ten rozwój polega, zanim będziemy w stanie wdrożyć nowe technologie zapewniające dalszy progres. Jeśli tak się stanie ziemię czeka okres chaosu,  wojen i regresu cywilizacyjnego. Ale to już temat na inne rozwarzania.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Skomentuj