Czy Hannibal zasługuje w historii na miano jednego z największych wodzów?

Kategorie: 

Public domain

Hannibal atakując miasto Sagunt będące iberyjskim sojusznikiem Rzymu a następnie przekraczając Alpy i wkraczając do Italii w 218 r.p.n.e rozpoczął  II wojnę punicką. W czasie trwania której zadał Rzymowi kilka klęsk w tym jedną z najbardziej druzgoczących w historii Rzymu pod Kannami. Pomimo ogromu porażki Rzym zdołał się podniesć i skonsolidować siły i pokonać groznego przeciwnika.

 

Autorem planu pokonania Hannibala był Fabiusz Maksimus „Kunktator”. Przydomek kunktator nadany mu został raczej pogardliwie przez przeciwników w senacie, którzy preferowali taktykę dumnego stawania w polu. Szczęsliwie dla Rzymu zaadaptowano strategię Fabiusza Maksimusa a odrzucono pomysły jego przeciwników, które doprowadziły do serii dotkliwych porażek.

 

Hannibalowi przyszło się zmierzyć z problemem, którego jak się okazało nie był w stanie rozwiązać. Rzymianie wyciągnęli wnioski z dotychczasowych porażek i unikali walnych starć w polu z armią Hannibala. Zamiast tego nękali armię kartagińską nagłymi atakami oraz likwidowali mniejsze oddziały kartagińskie rozpuszczone po kraju w celu zbierania coraz to trudniej dostępnego zaopatrzenia, redukując w ten sposób stopniowo szeregi armii Hannibala.

 

Hannibal wyruszył na wyprawę do Italii z nikłym poparciem rządu Kartaginy. Nawet wspaniałe zwycięstwo pod Kannami nie przekonało rządu Kartaginy do pełnego zaangażowania w Italii które zadałoby ostateczny cios Rzymowi. Ten czynnik okazał się kluczowy dla ostatecznego wyniku całej wojny. Można nawet stwierdzić, że pasywność rządu Kartaginy w kluczowym momencie wojny kosztowało Kartaginę istnienie.

 

Początki kampanii w Italii były znakomite. Hannibal po wyruszeniu z Nowej Kartaginy w czasie pochodu przez południową Galię zdołał zebrać w swej armii duże siły Galów. Galowie czujący zagrożenie ze strony Rzymu, prowadzącego ekspansję na północ w głąb ziem galijskich, chętnie dołączyli do Hannibala. Galowie dostarczyli Hannibalowi  oddziały doskonałej kawalerii uzupełniając tym szeregi elitarnej kawalerii Numidyjskiej.

 

Obecność Galów w armii Hannibala okazała się też bardzo pożyteczna w czasie sławnego przejscia przez Alpy. Galowie swietnie znający alpejskie przełęcze przeprowadzili Hannibala przez Alpy, w tym oddział słoni bojowych (większość utracono) Pojawienie się dużej armii kartagińskiej na południowych stokach Alp, zupełnie zaskoczyło Rzymian, którzy ponieśli klęski w bitwach nad rzekami Ticinus i Trebia i w szczególności  nad Jeziorem Trazymeńskim (w trzy godziny poległo 10.000 Rzymian) i pod Kannami.

 

Strategia Hannibala po wkroczeniu do Italii składała się z trzech części.

 

  1. Pokonać Rzym w bitwie/bitwach.
  2. Zademonstrować (poprzez wypełnienie punku pierwszego) sojusznikom Rzymu, że ten nie jest w stanie ich chronić.
  3. Gdy sojusznicy opuszczą Rzym zadać ostateczny cios.

 

Po zwycięstwach nad Rzymem Hannibal wypełnił założenia punktu pierwszego. Wypełnienie założeń punktu drugiego okazało się trudniejsze do wypełnienia. Tylko kilka miast Italskich na południu otworzyło swe bramy dla Hannibala, a na jego stronę przeszli tylko Samnici, Lukanowie i Brucjowie co było ciosem dla całego planu rozsadzenia od wewnątrz Rzymu poprzez ożywienie ruchów separatystycznych w miastach nie tak dawno podbitych przez Rzym. Pozwoliło to tylko Hannibalowi przetrwać jednak czas nigdy nie był jego sprzymierzeńcem w obcym kraju.

 

Hannibal wmanewrował  się w sytuację bez wyjscia. Izolowany w południowej częsci Italii, bez wsparcia miejscowej ludności na której wsparcie bardzo liczył. Bez szans na posiłki z Afryki (zazdrosni oligarchowie Kartaginy obawiali się rosnącej pozycji rodu Berkidów z którego pochodził Hannibal i popularności Hannibala) oczekiwał klęski będącej kwestią czasu.

 

W tym czasie młody patrycjusz rzymski Publiusz Korneliusz Scypion stał się ważną postacią polityczną w Rzymie. W Rzymie było to zazwyczaj równoważne z objęciem funkcji dowódczych w armii. Tak ojciec jak i wuj młodego  Scypiona zginęli w Iberii w walce z braćmi Hannibala.

 

Nie mogąc pokonać Hannibala w Italii, Rzym przeniósł główny wysiłek wojenny do kraju agresora. Publiusz Korneliusz, który objął dowództwo sił rzymskich na iberyjskim teatrze działań. Kontynuował dzieło ojca i wuja prowadząc ofensywę w sercu iberyjskich posiadłości Kartaginy, blokując tym samym jedyne źródło uzupełnień dla Hannibala.

 

Publiusz Korneliusz szybko zaskarbił sobie uznanie i sympatię wojska. Dzięki umiejętnie prowadzonej dyplomacji zdołał przeciągnąć na swoją stronę wiele plemion iberyjskich. Dzięki zwiadowcom iberyjskim swietnie orientował się w terenie. Przez co jego oddziały i zaopatrzenie przemieszczały się szybko i sprawnie. Dzięki szpiegom dowiedział się o słabych punktach w fortyfikacjach Nowej Kartaginy i w jeden dzień w 209 roku  p.n.e zdobył to ważne dla wojennego wysiłku Kartaginy miasto.

 

Następnie w 208 roku p.n.e pobił w bitwie pod Baeculą brata Hannibala Hazdrubala. Hazdrubal po porażce w tej kluczowej dla przebiegu kampanii w Hiszpanii bitwie, i   pozostające pod jego dowództwem wojska opuściły Iberię i udały się w długą drogę do Italii w celu połączenia się z Hannibalem. W tym czasie sytuacja Hannibala w Italii stawała się krytyczna. Hannibal utracił Kapuę, swe główne miasto w Italii a następnie Rzymianie zdobyli region Kampanii i Tarent.

 

Po długim marszu przez Pireneje i Alpy Hazdrubal dotarł do Italii, lecz został pokonany i zginął w bitwie pod Metaurusem w 207 roku p.n.e zanim zdołał połączyć się z bratem. Hannibal pozbawiony tej ostatniej szansy na posiłki wycofał się na południe kraju, skąd wkrótce został odwołany do Afryki.

 

Warto wspomnieć, że w czasie wojen Korneliusza Publiusza Scypiona w Hiszpanii. Wojsko rzymskie po raz pierwszy zaadaptowało Gladius Hispaniensis. Czyli typ krótkiego miecza, który miał się na kolejnych kilka wieków stać podstawowym orężem  rzymskiego legionisty.

 

Po spektakularnym zwycięstwie w Hiszpanii. Scypion uzyskał zgodę senatu na rozpoczęcie przygotowań do kampanii w Afryce. Za którą nadano mu przydomek „Afrykański” W czasie tej kampanii stoczona została bitwa pod Zamą, jedna z najważniejszych bitew starożytności. Po bitwie pod Zamą to co zostało z potężnej niegdyś  Kartaginy  nie liczyło się już jako poważny przeciwnik dla Rzymu. Rzymu który znalazł się na drodze do totalnej supremacji w basenie Morza Śródziemnego  na setki lat.

 

Nie będę się tu wdawał w szczegółowy opis samej  bitwy. Wspomnę jedynie szybko o  niektórych przyczynach porażki Hannibala. Po raz kolejny kluczowym czynnikiem, który zadecydował o zwycięstwie Rzymu były umiejętności dyplomatyczne Publiusza Korneliusza Scypiona, który wszedł w porozumienie z królem Numidyjczyków Massynisą.

 

Szeregi Rzymian a nie Kartagińczyków zasiliła tym razem znakomita jazda numidyjska, która przechyliła szalę zwycięstwa w bitwie pod Zamą na korzysć Rzymian. Zaznaczyć też trzeba, że Scypion był pilnym uczniem Hannibala. Analizował i naśladował sposób w jaki wielki wódz kartagiński rozmieszczał i manewrował swymi  siłami na polu bitwy.

Hannibalowi nie pomógł wygrać bitwy nawet oddział 80 słoni bojowych. Grozna broń jaką były słonie bojowe została skutecznie zneutralizowana przez elastycznie manewrujące kohorty, które otwierały celowo w ostatniej chwili luki w swej formacji. Przez luki te szarżujące słonie przebiegły nie czyniąc większej szkody.

 

Reszta słoni spłoszona przez hałas czyniony celowo przez Rzymian zawróciła szarżując w stronę własnych linii.   Dodatkowo w  50 tysięcznej armii Hannibala było tylko 15 tysięcy zaprawionych w bojach weteranów których przetransportował do Afryki po odwołaniu jego sił z Italii. Tym razem jakość bojowa zreformowanych przez Scypiona  legionów zwyciężyła.

 

Powracając zatem do pytania postawionego w tytule. Uważam, że Hannibal owszem wykazał się geniuszem taktycznym na polu bitwy okazał się także być generałem o olbrzymiej charyzmie. Jednak jako polityk i strateg zawiódł na całej linii, co odbiera mu w mojej opinii miejsce posród największych wodzów w historii.

 

Trzeba zacząć od tego, że Hannibal  wciągnął lekkomyślnie wydaje się  Kartaginę w wojnę której Kartagina nie chciała prowadzić. Z tego powodu skazał się od samego początku tej wojny na prowadzenie jej srodkami daleko szczuplejszymi niż cały potencjał Kartaginy. Cały plan wojny oparty był na przewidywaniach Hannibala, że zwasalizowani sojusznicy Rzymu z Półwyspu Apenińskiego przejdą na jego stronę.

 

Gdy te życzeniowe rachuby zawiodły, próbował co prawda ratować sytuację zawierając traktat o wzajemnej pomocy z Macedonią rządzoną przez Filipa V Antygonidę. Traktat ten nie przyniósł  żadnej ze stron korzyści a sciągnął na Macedonię wojnę z Rzymem znaną jako pierwsza wojna macedońska.

 

Tak więc kiedy plany dyplomatyczne Hannibala budowane na chwiejnych podstawach zawiodły. Hannibal pokazał mało wyobrazni, która pozwoliłaby mu na uregulowanie dyplomacji w celu osiągnięcia strategicznych celów. Jako rezultat tego Hannibal przegrał nie tylko kampanię w Italii ale także sprowadził na swój kraj wojnę i porażkę, która obróciła Kartaginę z potęgi w wasala Rzymu. Dlatego uważam, że dobrzy wodzowie wygrywają bitwy ale wielcy wygrywają wojny.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Skomentuj