Grudzień 2020

Polskie oddziały, zakończyły erę kawalerii!

Krasnobród to mała wieś niedaleko Tomaszowa Lubelskiego i Zamościa.  Dziś, jest ona znana głównie z tego, że na przełomie 23 - 25 września 1939 roku, doszło tam do ostatniej w historii Europy, bitwy kawaleryjskiej. Wbrew powielanym przez III rzeszę i PRL mitom, starły się w niej zarówno jednostki polskie jak i niemieckie.

Kwestia tego czy bitwa pod Krasnobrodem, jest faktycznie ostatnią bitwą kawaleryjską, bywa dość dyskusyjna. Stanowiła ona koniec pewnej epoki, niemniej jednak oddziały kawalerii były używane również i po tej bitwie. Dobrze podsumowano w poniższym artykule (kronikidziejow.pl/porady/ostatnia-bitwa-kawaleryjska-w-historii-swiata-bitwa-od-krasnobrodem-podczas-kampanii-wrzesniowej/):

[...]Za ostatnią bitwę kawalerii uważa się starcie, które miało miejsce 23 września 1939 roku pod Krasnobrodem. Była to ostatnia w historii Europy bitwa kawaleryjska na broń białą. Bitwa ta zakończyła się krótkotrwałym zwycięstwem, będącym dowodem świetnego wyszkolenia polskiej kawalerii. Jednak de fakto po tej bitwie kawaleria nie przestała istnieć. Prawie wszystkie formacje wojskowe w czasie II wojny światowej używały kawalerii, choć w niewielkim stopniu[...]

Pamiętnego wrześniowego dnia, w okolicach godziny 7 rano, kawalerzyści z Nowogródzkiej Brygady Kawalerii, podjęli walkę z niemieckimi oddziałami, stacjonującymi w miejscowości Krasnobród, leżącej pomiędzy Zamościem a Tomaszowem Lubelskim. Aby zminimalizować efekt przewagi liczebnej wroga, Polacy podzielili siły na dwie części i zarządzili szarżę kawalerii. Każda z eskadr,  uderzała w inny sektor frontu. Siły niemieckie zostały całkowicie zaskoczone i pierwsza eskadra z powodzeniem przebiła się przez swoje pozycje, podczas gdy piechota niemiecka rozpoczęła chaotyczny odwrót w kierunku centrum miasta.


To właśnie wówczas, polskie oddziały natknęły się na jednostki kawalerii wschodniopruskiej, a w Krasnobrodzie rozegrała się ostatnia w historii Europy bitwa kawalerii konnej, korzystającej z broni białej. Niemcy, rozpoczęli walkę z lepszej pozycji, ponieważ prowadzili kontratak ze wzgórza, ale polscy kawalerzyści zdołali go odeprzeć. Mimo że Polacy ponieśli ciężkie straty w wyniku ostrzału z karabinów maszynowych (eskadra straciła dowódcę, a przy życiu pozostało zaledwie 30 żołnierzy), miasto zostało ostatecznie odbite, a jeńcy pojmani przez Niemców, wyzwoleni.


Początkowy sukces, nie trwał zbyt długo. Już wkrótce po początkowym sukcesie, lepszy sprzęt i zorganizowanie niemieckiej armii, dało o sobie znać. Ciężkie walki toczone na przełomie 24 – 25 września, zmusiły dowódców do podjęcia ciężkiej decyzji i porzucenia miasta. Polskie oddziały usiłowały wyrwać się z niemieckiego okrążenia, oraz przebić do granicy z Rumunią. Ostatecznie, okazało się to bezskuteczne i pomimo udanej ucieczki części z oddziałów, Polacy złożyli broń i podpisali kapitulację. Pomimo ostatecznego rezultatu tej bitwy, nie da się ukryć, że nasi przodkowie brali udział w zakończeniu ery kawalerii. Mało tego, odnieśli oni ostatni istotny sukces tej formacji na polu bitwy, co bez wątpienia, powinno napawać nas dumą. 

Artykuł powstał we współpracy z portalem https://kronikidziejow.pl/


Odkryto nowe ofiary katastrofalnej erupcji wulkanu

Archeolodzy odkopali szczątki bogatego mieszkańca Pompejów i jego niewolnika, którzy zginęli w katastrofalnej erupcji Wezuwiusza w 79 roku n.e. Wygląda na to, że mężczyźni uniknęli początkowego upadku popiołu z Wezuwiusza, a następnie ulegli potężnemu wybuchowi wulkanu, który miał miejsce następnego ranka.

 

Części czaszek i kości dwóch mężczyzn zostały znalezione podczas wykopalisk w ruinach dawnej eleganckiej willi z widokiem na Morze Śródziemne, znajdującej się na obrzeżach tego starożytnego rzymskiego miasta. Co ciekawe, jest to ten sam teren, na którym w 2017 roku wykopano stajnię ze szczątkami trzech zaprzęganych koni.

 

Szczątki dwóch ofiar, leżące obok siebie na plecach, znaleziono w warstwie szarego popiołu o głębokości co najmniej 2 metrów. Gdy odkryto szczątki, archeolodzy wlali płynną kredę do wnęk lub wypustek pozostawionych przez rozkładające się w popiele ciała tworząc znane wszystkim "posągi" ukazujące ostatnie momenty życia mieszkańców Pompej.

Sądząc po kościach i zębach czaszki, jeden z mężczyzn był młody, prawdopodobnie w wieku od 18 do 25 lat, z kręgosłupem ze ściśniętymi dyskami. To odkrycie doprowadziło archeologów do hipotezy, że był młodym niewolnikiem. Drugi mężczyzna, był jego zupełnym przeciwieństwem. Miał mocną strukturę kości, szczególnie w okolicy klatki piersiowej. Szacuje się, że miał od 30 do 40 lat.

 

Oba szkielety znaleziono w bocznym pomieszczeniu wzdłuż podziemnego korytarza lub przejścia, znanego w starożytnych czasach rzymskich jako cryptoporticus, które prowadziło na górny poziom willi. Zdaniem badaczy, mężczyźni szukali tam schronienia od erupcji wulkanicznej. Zamiast tego rankiem 25 października 79 roku płonąca chmura materiału piroklastycznego dotarła do Pompejów i zabiła każdego, na swojej drodze.