Tajemniczy krąg pod Śremem. Archeolodzy odkryli nieznane grodzisko
Image
Nowoczesna archeologia coraz częściej rezygnuje z tradycyjnej łopaty na rzecz technologii, które pozwalają zajrzeć pod powierzchnię ziemi bez naruszania darni. Doskonałym przykładem skuteczności takich metod jest ostatnie odkrycie dokonane w powiecie śremskim, na terenie gminy Książ Wielkopolski. Badacze z Muzeum Śremskiego, działając we współpracy z Fundacją Relicta, zlokalizowali pozostałości średniowiecznego grodziska, które przez dziesięciolecia pozostawało niewidoczne dla osób przechodzących obok. Kluczem do sukcesu okazało się połączenie archiwalnych map, zdjęć satelitarnych oraz precyzyjnych przelotów dronem, które ujawniły strukturę ukrytą na jednej z lokalnych łąk w Chwałkowie Kościelnym.
Początek tej historii sięga dokumentacji kartograficznej z 1911 r. To właśnie na starej niemieckiej mapie badacze natrafili na intrygujący dopisek „stare okopy”, umieszczony w rejonie między Kołacinem a Chwałkowem Kościelnym. Choć współcześnie teren ten wygląda jak zwyczajna łąka, historyczna adnotacja sugerowała, że w przeszłości mogły znajdować się tam formy terenowe o charakterze obronnym. Weryfikacja tych doniesień za pomocą ogólnodostępnych map satelitarnych pozwoliła wytypować konkretną parcelę, na której widoczny był niewyraźny, kolisty zarys. Był to sygnał, że hipoteza o istnieniu w tym miejscu dawnego grodziska jest wysoce prawdopodobna.
Przełom nastąpił jednak dopiero po wykorzystaniu bezzałogowych statków powietrznych. Drony wyposażone w kamery wysokiej rozdzielczości wykonały serię fotografii lotniczych w optymalnych warunkach oświetleniowych i wegetacyjnych. Pozwoliło to na uchwycenie tak zwanych wyróżników roślinnych. Jest to zjawisko dobrze znane archeologom lotniczym – roślinność rosnąca nad dawnymi fosami, jamami zasobowymi czy fundamentami zachowuje się inaczej niż ta na pozostałym terenie. W miejscach, gdzie pod ziemią znajduje się wypełnisko dawnej fosy, gleba jest zazwyczaj bardziej wilgotna i zasobna w składniki odżywcze, co sprawia, że trawa rośnie tam wyższa i ma intensywniejszy kolor. Na zdjęciach z Chwałkowa te różnice ułożyły się w niemal idealny okrąg, co jednoznacznie wskazywało na obecność zasypanej fosy otaczającej dawną budowlę.
Ciekawym aspektem odkrycia jest fakt, że pamięć o tym obiekcie przetrwała w lokalnej tradycji ustnej, choć w formie nieco zniekształconej. Właściciel łąki, na której dokonano znaleziska, przekazał badaczom informację, że w tym miejscu dawniej istniało wyraźne wzniesienie. Według miejscowych podań mieli tam w dawnych czasach przebywać Szwedzi. Przypisywanie starych wałów czy kopców „Szwedom” jest w Polsce powszechnym zjawiskiem folklorystycznym, które zazwyczaj nie ma związku z potopem szwedzkim, lecz stanowi próbę wyjaśnienia pochodzenia niezrozumiałych form terenowych przez lokalną ludność. W rzeczywistości wzniesienie zostało przed laty rozwiezione i wyrównane w celu ułatwienia prac rolniczych, co doprowadziło do niemal całkowitego zatarcia obiektu w krajobrazie.
Aby ostatecznie potwierdzić charakter znaleziska, archeolodzy przeprowadzili badania terenowe przy użyciu świdra geologicznego. Jest to metoda małoinwazyjna, która pozwala pobrać rdzeń gleby i sprawdzić układ warstw stratygraficznych. Analiza wykazała, że zniwelowany pagórek nie był formą naturalną stworzoną przez lodowiec, lecz dziełem rąk ludzkich. Badacze natrafili na grubą warstwę nawiezionej gliny, która służyła jako stabilne podłoże pod budowę konstrukcji obronnej. Wszystkie te poszlaki – kolisty kształt, obecność fosy i sztuczne nasypy – wskazują, że w Chwałkowie znajdowało się tak zwane grodzisko stożkowe.
Grodziska stożkowe były charakterystycznym elementem krajobrazu średniowiecznej Polski, szczególnie w 13 i 14 wieku. Pełniły one funkcję obronnych siedzib rycerskich. Zazwyczaj składały się z drewnianej wieży mieszkalno-obronnej posadowionej na szczycie sztucznego nasypu, otoczonego fosą oraz wałem ziemnym. Takie obiekty stanowiły nie tylko punkt oporu w razie ataku, ale przede wszystkim były symbolem statusu społecznego i zamożności właściciela ziemskiego. Odkrycie w Chwałkowie jest o tyle istotne, że pozwala lepiej zrozumieć strukturę osadnictwa rycerskiego w okolicach Książa Wielkopolskiego.
Najważniejszym dowodem pozwalającym na precyzyjne datowanie obiektu okazał się drobny przedmiot znaleziony na miejscu – moneta brandenburska. Jest to denar pochodzący z przełomu 13 i 14 wieku. Znalezisko to idealnie wpisuje się w chronologię budowy grodzisk stożkowych w Wielkopolsce. Potwierdza ono, że siedziba w Chwałkowie funkcjonowała w okresie intensywnych przemian politycznych i społecznych na ziemiach polskich. Obecność obcej monety świadczy również o kontaktach handlowych lub politycznych ówczesnych mieszkańców tych terenów z sąsiednimi regionami.
Lokalne media i badacze określają to odkrycie jako sensacyjne, ponieważ wzbogaca ono mapę archeologiczną powiatu śremskiego o zupełnie nowy, wcześniej niezinwentaryzowany obiekt. Prace w tym rejonie są częścią szerszego projektu pod nazwą „Inwentaryzacja średniowiecznych obiektów obronnych z powiatu śremskiego”. Przedsięwzięcie to ma na celu nie tylko odnalezienie zapomnianych grodzisk, ale także ich pełną dokumentację przy użyciu nowoczesnych narzędzi cyfrowych. Projekt ma zakończyć się w 2026 r., a jego zwieńczeniem będzie obszerna publikacja naukowa, która szczegółowo opisze wyniki badań w Chwałkowie oraz innych podobnych miejscach w regionie.
Dla mieszkańców powiatu śremskiego to odkrycie to coś więcej niż tylko ciekawostka naukowa. To kolejny element budujący tożsamość regionalną i dowód na to, jak wiele tajemnic wciąż kryje ziemia, po której codziennie chodzimy. Dzięki pasji badaczy z Muzeum Śremskiego i Fundacji Relicta, anonimowa łąka pod Chwałkowem zyskała rangę zabytku o dużym znaczeniu historycznym. To znalezisko pokazuje również, że współczesna archeologia potrafi łączyć historię zapisaną na starych mapach z najnowszą technologią, dając drugie życie obiektom, które wydawały się bezpowrotnie stracone dla nauki.
- Dodaj komentarz
- 100 odsłon
