Wyprawa kijowska Bolesława I Chrobrego

Kategorie: 

public domain

14 sierpnia 1018 roku do Kijowa tryumfalnie wkroczył Bolesław I Chrobry, towarzyszył mu jego zięć książę turowski Światopełk. Z wydarzeniem tym łączy się legenda, mówiąca o tym jak to Bolesław Chrobry uderza swym mieczem o  bramę miejską wyszczerbiając swój miecz zwany odtąd Szczerbcem, ale o tym za chwilę.

 

Bolesław Chrobry toczący ciągłe wojny z Niemcami, zdawał sobie sprawę z konieczności zabezpieczenia swej wschodniej granicy. Dlatego  poszukiwał sojuszników wśród książąt Rusi Kijowskiej. W celu zawiązania sojuszu Bolesław Chrobry oddał swą córkę za żonę Światopełkowi, księciu turowskiemu, najstarszemu synowi i prawowitemu następcy tronu Włodzimierza I Wielkiego księcia kijowskiego.

 

Niestety dla planów Bolesława Włodzimierz faworyzował młodszego syna Jarosława, którego przewidział na następcę tronu. Światopełk zbuntował się przeciwko ojcu i wszczął  bunt, broniąc w ten sposób swych praw do dziedziczenia. Przewrót nie powiódł się i Światopełk został uwięziony wraz ze swą żoną i biskupem kołobrzeskim Reinbernem.

 

Bolesław postanowił interweniować i w 1014 roku ruszyła na Ruś wyprawa wojenna. Armię Bolesława wspomagał kontyngent 300 wojowników z Niemiec, przysłanych przez cesarza jako wypełnienie zobowiązań zawartych w układzie z Merseburga kończącego wojnę polsko-niemiecką.

 

Na podstawie tego pokoju cesarz nie tylko zobowiązał się do przysłania posiłków ale także zgodził się na oddanie w lenno Bolesławowi Milska i Łużyc. Wyprawa nie zakończyła się jednak sukcesem, zapewne z powodu konfliktu z Pieczyngami, którzy byli częścią sił prowadzonych przez Bolesława. Bolesław wycofał się a Światopełk pozostał w więzieniu.

 

Światopełk został uwolniony dopiero po śmierci Włodzimierza w 1015 roku i na krótko przejął władzę w Rusi Kijowskiej. Tym razem to jego młodszy brat Jarosław postanowił dochodzić swych praw zbrojnie. Pokonał Światopełka, który zmuszony został do ucieczki do Polski. Ewakuacja musiała być bardzo pośpieszna gdyż Światopełk zapomniał zabrać ze sobą swą żonę, która została uwięziona przez Jarosława.

 

Jak ważne było zabezpieczenie wschodniej flanki przekonał się Bolesław w 1017 roku, kiedy to namówiony przez cesarza Jarosław uderzył na Brześć nad Bugiem.  Na szczęście najazd został odparty i Jarosław wrócił z niczym. Także atakujący z zachodu cesarz Henryk II został odparty ponosząc wielkie straty pod Głogowem i Niemczą. Po zawarciu kolejnego pokoju z cesarzem,  Bolesław uzyskał Milsko i Łużyce już nie w lenno lecz na własność.

 

Pokój z Niemcami umożliwił Bolesławowi interwencję na Rusi Kijowskiej w sprawie swego zięcia. W wyprawie Bolesława posiłkowali Sasi z Marchii Wschodniej pod wodzą grafa Zygfryda w liczbie 300 wojowników,  przysłanych przez cesarza jako wypełnienie warunków traktatu pokojowego z Budziszyna, a także 500 Węgrów i oddział 1000 Pieczyngów. W sumie Bolesław zdołał zgromadzić około 5000 wojowników. Jarosław dysponowało podobną liczbą wojów, pośród których miejsce zajął kontyngent Waregów.

 

Do walnej bitwy doszło 22 lipca pod Wołyniem (obecnie wieś Gródek w powiecie hrubieszowskim). Wrogie armie spotkały się na przeciwnych brzegach rzeki Bug. Przed bitwą wojownicy obu armii obrzucali się wyzwiskami. Kiedy jeden z rycerzy Jarosława zagalopował się w uprzejmościach i wytknął Bolesławowi jego wielką nadwagę (ponoć Bolesław był tak gruby, że koń z trudem go utrzymywał a on sam miał problem by na niego wejść) Bolesław  krzyknął do swego wojska "Jeśli Wam to nie urąga to polegnę sam!" i ruszył na Rusinów.

 

Za Bolesławem ruszyło całe wojsko. Zaskoczone takim obrotem sprawy oddziały kijowskie nie powstrzymały wojsk Bolesława, które po wcześniej przygotowanych pomostach i wpław na koniach zdobyły przyczółek i zaatakowały Rusinów. Wielu z wojowników Jarosława poległo lub się poddało, reszta uciekła z pola bitwy razem z Jarosławem, który udał się do Nowogrodu zabierając ze sobą córkę Bolesława.

Na chwilę oddam głos biskupowi Merseburga Thietmarowi, który towarzyszył kontyngentowi Niemców i był świadkiem bitwy i opisał ją w ten sposób.

 

Przybywszy 22 lipca nad pewną rzekę [Bug] nakazał on [Bolesław Chrobry] swemu wojsku rozbić obóz, jak również przygotować potrzebne do przeprawy mosty. Z drugiej strony rzeki rozłożył się ze swoimi król Rusinów [Jarosław Mądry], oczekując z niepokojem na wynik zapowiedzianej przez obu przeciwników walki. Tymczasem Polacy, wyzywając nieprzyjaciela, skłonili go do walki i z niespodziewanym szczęściem odepchnęli go od rzeki, którą obsadził. Zgiełk walki podniecił Bolesława. Zachęciwszy swych towarzyszy do gotowości do walki i pośpiechu, przeprawił się szybko, choć z wielkim trudem, przez rzekę.

Wojsko nieprzyjacielskie, ustawione naprzeciw w zwartych oddziałach, nadaremnie usiłowało bronić swej ojczyzny. Albowiem ustąpiło już przy pierwszym starciu i nie stawiało potem silniejszego oporu. Poległa tam bardzo duża liczba spośród uciekających, mała zaś spośród zwycięzców. […] Od tej pory Bolesław ścigał z wymarzonym wprost powodzeniem znajdujących się w rozsypce nieprzyjaciół, a mieszkańcy przyjmowali go wszędzie z wielkimi honorami i darami”.

 

"Kronika Ruska" tak opisuje starcie Bolesława z Jarosławem.

 

„Przyszedł Bolesław ze Świętopełkiem na Jarosława, z Lachami. […] Jarosław zaś nie zdążył uszykować się, i zwyciężył Bolesław Jarosława. Jarosław zaś zbiegł.”

 

Po zwycięstwie Bolesław wysłał przodem szybkie oddziały konne Węgrów i Pieczyngów, które ścigając rozbitków z armii Jarosława dotarły do Kijowa. Bolesław z siłami głównymi dotarł pod Kijów 14 sierpnia. Widząc duże siły Bolesława mieszkańcy Kijowa otworzyli bramy miasta i na czele z arcybiskupem Kijowa Jonaszem i krewnymi Jarosława przywitali Bolesława, który w geście tryumfu miał rzekomo uderzyć swym mieczem w bramę i wyszczerbić go.

Z Kijowa książę polski rozesłał liczne poselstwa do cesarza bizantyjskiego Bazylego Bułgarobójcy, cesarza Henryka II, a także do Jarosława Mądrego proponując mu oddanie rodziny w zamian za oddanie córki. Doszło także do bliżej nieznanych konfliktów pomiędzy Bolesławem a Światopełkiem, prawdopodobnie na tle rokowań Bolesława z Jarosławem.

 

Bolesław powrócił do Polski w 1019 roku,  pozostawiając na tronie Świętopełka. Bolesław wracał do Polski z wozami uginającymi się pod licznymi łupami zrabowanymi na Rusi i w samym Kijowie, który był jednym z najbogatszych miast ówczesnej Europy.  

 

W drodze powrotnej przyłączył do swego władztwa, bez zgody Światopełka utracone w 981 roku Grody Czerwieńskie i Przemyśl. Zabrał także ze sobą  licznych jeńców w tym dwie siostry Jarosława, jedną z nich Przedsławę uczynił swą nałożnicą. Był to prawdopodobnie akt zemsty na Jarosławie który kilka lat wcześniej odmówił Bolesławowi małżeństwa z Przedsławą.

 

Niestety zwycięstwo okazało się krótkotrwałe i kiedy Jarosław dowiedział się o powrocie Bolesława do Polski uderzył z Nowogrodu i pokonał  Świętopełka, który ponownie musiał uciekać.  Świętopełk zwrócił się o pomoc do teścia lecz Bolesław odmówił pomocy, gdyż postanowił układać się z Jarosławem i uznać go za prawowitego władcę Rusi Kijowskiej. Osamotniony Światopełk ginie pózniej w niejasnych okolicznościach w walkach z Jarosławem.

 

Jak już wspomniałem ważnym epizodem wyprawy na Kijów jest historia Szczerbca. Szczerbiec jest jedynym zachowanych insygnium koronacyjnym Piastów i jest obecnie przechowywany w Państwowych Zbiorach Sztuki na Wawelu. Niestety wbrew legendzie nazwa miecza wiąże się ze szczerbą (modica laesura), która znajduje się nie na ostrzu, lecz w środku głowni. W szczerbie tej umieszczona była prawdobodobnie relikwia a następnie trójkątna tarcza z herbem Piastów.

 

Najstarszym zapisem legendy bo tak trzeba całą historie o Szczerbcu traktować, jest Kronika Wielkopolska  spisana przed 1296 rokiem. Anonimowy autor tego dzieła tak ją przedstawia.

 

"Miał on również otrzymać od anioła miecz, którym z pomocą Boga zwyciężał wszystkich swoich przeciwników. Ten miecz aż do dziś przechowuje się w skarbcu kościoła krakowskiego. Królowie polscy wyruszając na wojny, mieli zwyczaj nosić go i zawsze z nim triumfowali nad wrogami. (...) Wspomniany zaś miecz króla Bolesława, dany mu przez anioła, nazywa się Szczerbiec dlatego, że na wezwanie anioła przybywszy na Ruś, pierwszy uderzył nim w Złotą Bramę, która zamykała gród kijowski na Rusi. Od tego uderzenia miecz poniósł niewielką stratę, która w polskim zwie się szczerba, i stąd nazwa Szczerbiec"

 

Problem jest w tym, że autor Kroniki Wielkopolskiej powtarza wzmiankę o Złotej Bramie za Wincentym Kadłubkiem a Kadłubek opierał się na kronice Galla Anonima. Ani Gal Anonim ani  Wincenty Kadłubek nie wspominają w swych kronikach o Szczerbcu. W czasie wyprawy kijowskiej Złota Brama jeszcze nie  istniała, była natomiast w Kijowie Wielka Brama księcia Włodzimierza I Wielkiego, którą rozbudował  pozniej jego syn Jarosław I Mądry, brama ta została nazwana Złotą Bramą. Sam Szczerbiec oczywiście nie pochodzi nawet z epoki Bolesława I Chrobrego. Został wykonany w pierwszej połowie XIII wieku w Polsce lub Niemczech, przez mistrza z nadreńskiej szkoły złotniczej.

 

Najstarszym potwierdzonym zródłowo posiadaczem Szczerbca, był książę mazowiecki Bolesław I (1208-1248). Następnie w posiadanie Szczerbca wszedł Władysław Łokietek i to na jego koronacji w 1320 roku pierwszy raz użyto szczerbca jako miecza koronacyjnego. W czasie potopu szwedzkiego król Jan Kazimierz zabrał go ze sobą na Śląsk. W roku 1795 Szczerbiec został zrabowany ze Skarbca Koronnego na Wawelu przez Prusaków.

 

W roku 1884 został wykupiony z kolekcji ambasadora Rosji w Paryżu, Aleksandra P. Bazilewskiego, i trafił do Ermitażu w Petersburbu. Na Wawel, trafił ponownie w 1928 roku, na mocy traktatu ryskiego. We wrześniu 1939 roku Szczerbiec wraz z innymi cennymi zabytkami został wywieziony do Kanady. W roku 1959 powrócił na Wawel.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika qwe

Rus Kijowska to obecna Rosja,

Rus Kijowska to obecna Rosja, a nie Ukraina (doskonale widac to po dynastiach panujacych w Rusi Kijowskiej i Rosji, czy mapach z tamtych czasow) - warto wiec byloby zmienic bledny tag (Ukraina) tego artykulu.

0
0

Skomentuj